Policjant z legnickiej drogówki, mimo braku służby, zauważył kierowcę Toyoty, o którym wiedział, że może mieć cofnięte uprawnienia do prowadzenia pojazdów. Funkcjonariusz szybko poinformował policjantów będących na służbie, a ci dokonali zatrzymania pojazdu do kontroli. Potwierdzono, że mężczyzna rzeczywiście nie ma ważnych uprawnień.
Incydent miał miejsce 8 września na ulicy Sikorskiego w Legnicy. Policjant, będąc poza służbą, zgłosił swoje spostrzeżenia patrolowi ruchu drogowego.
Funkcjonariusze szybko zatrzymali Toyotę. Podczas sprawdzania danych kierowcy w systemach policyjnych ujawniono, że wcześniej wydano decyzję o cofnięciu jego uprawnień.
W związku z zaistniałą sytuacją, policjanci sporządzili stosowną dokumentację, która posłuży w dalszym postępowaniu. Za kierowanie pojazdem bez ważnych uprawnień grozi do 2 lat pozbawienia wolności.
Incydent ten ilustruje, że odpowiedzialność funkcjonariusza nie kończy się po zakończeniu służby. Policjant, dbający na co dzień o bezpieczeństwo na drogach, także w czasie wolnym od pracy reaguje, by zapobiegać potencjalnym zagrożeniom na drodze.

