|
Teatr dworski czy ambitny? |
|
|
09.07.2008. |

Komornik zakończył egzekucję w Teatrze Modrzejewskiej. Już wiadomo, ze "wizyta" komornika na kontach legnickiego teatru niestety będzie wiązała się z ograniczeniem działalności artystycznej. - Podjąłem decyzję o rezygnacji z jednej premiery. Chcemy ograniczyć część kosztów w tym roku - powiedział dziennikarzom Jacek Głomb. Szef legnickiej sceny polemizował także ze swoimi przeciwnikami, którzy starają się go przedstawiać jako dobrego dyrektora artystycznego, ale kiepskiego menadżera. - Chodzi o to, czy robić teatr dworski czy ambitny. Wysokość środków pozyskanych z zewnątrz świadczy o jakości naszych propozycji.
Gdybyśmy nie robili ambitnego teatru, to nie sądzę by minister kultury chciał
dofinansowywać nasze projekty - dodał Jacek Głomb.
Głównym źródłem utrzymania teatru są dotacje z budżetu miasta oraz samorządu wojewódzkiego, lecz te dotacje wystarczają jedynie na płace i utrzymanie obiektów. W roku 2008 łączna kwota środków pozyskanych z zewnątrz przekroczy 700 tys. zł (w tym ponad 471.000 zł z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego - mecenat i programy operacyjne).
Dyrektor legnickiego teatru nie zamierza także łatwo rezygnować z części środków pobranych przez komornika z kont teatru.
- Chcemy aby wojewoda poinformował nas dlaczego nie umorzył odsetek. Dalej nie wiemy dlaczego wojewoda nie umorzył odsetek, skoro nasze ekspertyzy wskazują, że może to zrobić. Tu chodzi o kwotę około 100 tys. zł. Kwota niebagatelna aby o nią dalej nie walczyć - powiedział Jacek Głomb podczas wtorkowej konferencji prasowej.
|